“Iwonka & Duncan: Year One”

Posted in Duncyk o rzeczach oczywistych, Tak zwane wiersze on maj 28th, 2009 by Duncan

Mogę mówić, pisać…wolałbym nie śpiewać ale też mogę. I co z tego skoro nic nie odda tego co mnie w ciągu minionego roku spotkało. Postarałem się jednak to ubrać w słowa. To nie wiersz to po prostu…

„Wyznanie”

Zakochałem się
W kobiecie pomiędzy wierszami
Z uśmiechem siedzącej na huśtawce
Rozpiętej miedzy światami

Zakochałem się
W dziewczynie z blasku księżyca utkanej
O niewinnym uśmiechu
I oczach, w których ktoś zamknął gwiazdy

Zakochałem się
W namiętnej pasji tego, co między nami
Wsłuchany w jęk Jej rozkoszny
Pod palcami czując wyprężone ciało

Zakochałem się
W dziewczynce, którą zawsze będzie
Dojrzałej kobiecie, którą jest, na co dzień
I w matce, którą się niedługo stanie

Zakochałem się
W mojej najlepszej przyjaciółce
Pomiędzy moim i ludzi światem stojącej
Na straży mnie i siebie zarazem

Zakochałem się
W osobie na pozór tylko zwykłej
Z ukrytym w głębi siebie ogniem
I radosnym szaleństwem

Zakochałem się
W tym jak się śmieje, jak śpi, jak kocha
W Jej pasji życia
Którą dopiero po czasie dostrzegłem

Zakochałem się
W tym, co możemy razem osiągnąć
Co stworzyć i co wypracować
Trzymając się razem za ręce

Kocham
Sen, który wyszedł z mej głowy
Marzenie, które oblekło się w ciało
I powiedziało tak…kiedy Ją spytałem…

Ukochanej Żonie i Przyjaciółce
w Pierwszą rocznicę ślubu.
Krzysztof „Duncan” Słomkowski
Mąż

Tags: , , , , ,

Amputujmy Historie

Posted in Duncyk o rzeczach oczywistych, Polityka on maj 13th, 2009 by Duncan

Dochodzę ostatnio do wniosku, że w zasadzie powinienem przestać oglądać programy informacyjne. Skoki ciśnienia, które temu towarzyszą (oglądaniu programów…nie dochodzeniu do wniosków) doprowadzą mnie w końcu na cmentarz - ciekawe czy Moje Kochanie będzie mogło wtedy pozwać państwo. Ostatnio do szału doprowadziły mnie dwie grupy zawodowe - górnicy i stoczniowcy.
Znam ludzi z wyższym wykształceniem którzy tyrają w marketach bo pracy nie mogą znaleźć. Poznałem kiedyś człowieka z doktoratem, który nalewał paliwo na stacji benzynowej. Znam muzyków z jednego z najlepszych polskich zespołów folkowych, którzy muszą traktować muzykę jako „drugi zawód” bo nie są się w stanie utrzymać z grania. W tym świetle zadaje sobie pytanie: dlaczego ci wszyscy harujący na swoje utrzymanie ludzie mają dofinansowywać upadający i nierentowny relikt PRLu?? Bo tak naprawdę cała rządowa i ewentualna unijna pomoc jest opłacana z naszych podatków. Ja osobiście nie mam zamiaru pracować na to by dawać źródło utrzymania ludziom, którzy potrafią nasz kraj tak skutecznie ośmieszać jak to ostatnio zrobili tak zwani „działacze” Sierpnia 80′. To właśnie przez działania takich ludzi i takich organizacji w Polski przemysł nie chcą inwestować zagraniczne koncerny. Polskie związki zawodowe, które przypisują sobie tak zwane wywalczenie dla polski wolności tak naprawdę stały się ostatnim bastionem PRLu.
Zaraz obok stoczniowców stoją górnicy, którzy wciąż domagają się podwyżek, a zarabiają dużo lepiej niż większość młodych ludzi po studiach. Owszem jeśli podzieli się ich pensję przez liczbę dzieci - zwykle więcej niż dwoje - i doda do tego niepracującą małżonkę to faktycznie wychodzi niewiele. Dalej sytuacja jest niemal identyczna jak w wypadku stoczni. Pytanie jest również podobne: dlaczego społeczeństwo ma dopłacać do nierentownych kopalń. No dobra tutaj mamy do czynienia z bezpieczeństwem energetycznym kraju…no i dzięki temu górnicy mogą skuteczniej szantażować państwo. Jednak jest nieco dziwne gdy dwa ośrodki walki z socjalizmem domagają się teraz jeszcze większych osłon socjalnych gdyż wstyd im przyznać ale tęsknią do tego co mieli przed rokiem 89′.
W tym momencie na scenę wkracza moje ulubione ugrupowanie polityczne, Prawa i Sprawiedliwa obecnie opozycja ciągle straszy nas duchami PRLu, wyciąga teczki i walczy z komuną. PiS aktywnie wspiera działania obydwóch grup zawodowych i muszę przyznać całkiem sprawnie wykuło z nich ostrze wymierzone w obecny rząd. Partia braci Kaczyńskich mieni się wybawcami wolnej Polski, Młotem na Komunę i Liberałów, jednak jeśli spojrzymy na ich program to widzimy narodowy socjalizm. Duża ingerencja państwa w sprawy gospodarki, ograniczenie działań innych opcji politycznych, walka z wszelkimi mniejszościami idealizowanie własnej nacji, odwoływanie się do chlubnej przeszłości oraz wodzowski model rządów. Czy to nie przypomina czegoś? Podobnych elementów można się dopatrzyć w faszystowskich Niemczech, Korei Północnej, Chinach z czasów Mao czy na Kubie Fidela Castro o ZSRR nie wspominając.
Niemniej jakimś cudem partię tę wciąż popiera 25% wyborców!?!
No i tutaj dochodzimy do setna sprawy. Bo jak dla mnie podstawowym problemem jest tutaj ostatnie 50 lat polskiej historii. Nie uważam aby PRL był systemem strasznie złym. Był po prostu ustrojem, który się nie sprawdził. Miał swoje wady i zalety. W demokratycznym państwie każdy może komentować przeszłość jak chce. Mimo to nieco dziwne jest iż opinie o strasznych zbrodniach komunizmu najgłośniej wygłaszają dwaj ludzie, którzy odebrali PRLowskie wykształcenie, nigdy nie byli internowani, a w czasach „strasznej komuny” mieli nawet swoje „5 min” na srebrnym ekranie. Należy zauważyć, że wszystko to było możliwe pomimo akowskiej przeszłości ich ojca. Nie wiem jak wam, ale mnie coś tu nie pasuje. Niemniej dowodów na jakiekolwiek ich powiązanie z byłym ustrojem jest tyle co na SBcką przeszłość prezydenta Wałęsy więc dalsze rozważanie tego tematu zostawię pracownikom IPNu.
Wracając jednak do tematu amputacji historii chciałbym zauważyć, że Polacy jako naród zawsze mieli ciągoty mesjanistyczne. Tak więc naszym zdaniem bez Polski Niemcy nie zostały by pokonane a komunizm obalony. Nie twierdzę, że się do tych dwóch wydarzeń nie przyczyniliśmy. Uważam tylko, że obecnie zamiast wykorzystać nasz udział w Historii gryziemy się między sobą i roztrząsamy mało ważne sprawy takie jak SBcka przeszłość drugiego po Janie Pawle II najbardziej rozpoznawanego Polaka na świecie. Plątamy się w pyskówki z niemieckimi brukowcami zamiast pokazywać światu, jak bardzo przyczyniliśmy się do wygrania II Wojny Światowej. Kręcimy filmy, które pokazują ludzi bez skazy. Takich w których nikt nie wierzy i od których aż mdło się robi zapominając, że tym co stanowiło o ich sile było właśnie ich człowieczeństwo. Ich wady i słabości, które potrafili przezwyciężać. Wszystko to sprawia, że dochodzę do wniosku iż faktycznie lepiej będzie chyba ostatnie 50 lat polskiej historii odciąć i zakopać gdzieś głęboko zamiast ją rozdrapywać, gwałcić i poniewierać. Bo mimo wszystko jakakolwiek by ona nie była jest to Nasza Historia i należy jej się szacunek.
Chociaż szacunek to akurat to czego z polskich włodarzy chyba nie da się wykrzesać.
Nie twierdze przy tym, że należy ową przeszłość idealizować. Trzeba ja wykorzystać. Mam nadzieje, że w końcu się nauczymy pokazywać światu coś więcej niż bandę skłóconych „Polaczków” przekrzykujących się kto większy zdrajca i tłukących teczkami po głowach. Nie jestem patriotą ale mierzi mnie cała masa absurdów, które widzę wokół. Irytuję mnie głupota polskich polityków, którzy jakby nie zdają sobie sprawy z tego, że to co wychodzi im najlepiej to rzucanie Polsce kłód pod nogi. I nie, to nie jest Patriotyzm. Tak zwane bronienie polskich interesów w sposób taki jak robią to związki zawodowe czy działacze opozycji to nie tylko wstyd dla obywateli ale także przeszkoda dla przedsiębiorców. Tak więc miło by było wyrzucić do śmieci tę całą stertę nic nie wartych górnolotnych haseł, wziąć się do roboty i sprawić, że Polska naprawdę byłaby krajem którego obywatele nie muszą wstydzić się swojego pochodzenia…
…i znów było patetycznie. Heh wiem, że nic nie zmienię, ale i tak musiałem to napisać :)

Tags: , , ,

Ludzie stanowczo zbyt mi bliscy…

Posted in Duncyk o rzeczach oczywistych on maj 13th, 2009 by Duncan

Wymiana sms’ów po nagłym urwaniu rozmowy telefonicznej - prawdopodobnie z powodu braku zasięgu w górach gdzie Ona przebywa.

On - Ot, góry
Ona - No nie poradzisz…Sterczy taka i ani drginie;)
On - …? A Ty musisz ciągle o seksie!!! ;P
Ona - Jasne, będę brał cię w…stokrotkach i koniczynie :P
On - Jesteś PUSTA! Jak Nosferatu Z kosmosu!
Ona - Nie to nie idę po wódkę i zrobię sobie nalewkę z pokrzywy :P nie dostaniesz na zimę :P
On - I tak bys mi nie dała…nie jestem w Twoim typie :P
Ona - No fakt, ja wolę przeintelektualizowanych, napuszonych, bucowatych wykładowców, najlepiej nieletnich i z dużą pensją :P
On - No tak. Wiedziałem, że tylko wielkość się liczy. To się nazywa przedmiotowe traktowanie ludzi :P

No i tak sobie myślę, że fajnie, że jesteście.

Bogowie obdarowali mnie wspaniałymi przyjaciółmi. Wprawdzie z niewielkimi wyjątkami musiałem czekać za wami trochę czasu ale jak już się pojawiliście to wrośliście w moje życie tak, iż nie wyobrażam go sobie bez Was.

Dzięki Wam wszystkim za to, że jesteście.

Bo moje życie czasem się wywraca, przekręca i rzuca na boki. Głównie za sprawą tego, że zbyt wiele myślę…albo zbyt mało. Szczęśliwie przyszłość ciągle jest w ruchu i nie ważne jak bym się nie wytężał zawsze pojawia się jakaś taka jej wersja na którą nie byłem przygotowany. Dobrze, że wtedy jesteście by mnie z tej rzeki wyciągnąć…dzięki za to. Napisałem, że to jest szczęśliwe…no bo w zasadzie gdyby tego nie było to by się żyło strasznie nudno. Heh. Fajnie mi…mam cudowną żonę, wspaniałych przyjaciół, kochającą rodzinę, liczne pasje i zainteresowania i nawet…pracę na którą mogę narzekać ;)

Tak zdecydowanie mi fajnie…

Martwi mnie tylko trochę, że czasem praca wywiera na mnie zbyt wielki wpływ. Bo korporacja naprawdę ryje w głowie. Narzucany w „garniturkowie” sposób myślenia powoli ale uparcie przesącza się do mózgów…niczym Borg. Prędzej czy później każdy pracownik zostanie zasymilowany. No prawie każdy…legenda głosi, że nad samym morzem jest taka mała kamienica otoczona przez trzy korporacyjne biurowce. Mieszkańcy tej kamienicy dzielnie stawiają opór krawatom. No, ale to temat na inną opowieść ;)

Dzięki…nie będę was wszystkich wymieniał. Jest Was niewielu, a poza tym i tak wiecie, że to o Was…

Tags: , , ,

Polaków o seksie rozmowy

Posted in Duncyk o rzeczach oczywistych on maj 11th, 2009 by Duncan

Niedziela. Oboje szykują się do wyjścia do kościoła. Ubierają buty.
- Ona - będziemy się dzisiaj pieprzyć
- On nieco zdziwiony - Taaa, pewnie, a czemu pytasz?
- Ona - Bo głowa mnie boli
- On - ale to zwykle jest znak, że seksu nie będzie.
- Ona - Tak ale dziś mi się przyda na poprawę krążenia

Tags: , , , ,