Ludzie stanowczo zbyt mi bliscy…
Wymiana sms’ów po nagłym urwaniu rozmowy telefonicznej - prawdopodobnie z powodu braku zasięgu w górach gdzie Ona przebywa.
On - Ot, góry
Ona - No nie poradzisz…Sterczy taka i ani drginie;)
On - …? A Ty musisz ciągle o seksie!!! ;P
Ona - Jasne, będę brał cię w…stokrotkach i koniczynie ![]()
On - Jesteś PUSTA! Jak Nosferatu Z kosmosu!
Ona - Nie to nie idę po wódkę i zrobię sobie nalewkę z pokrzywy
nie dostaniesz na zimę ![]()
On - I tak bys mi nie dała…nie jestem w Twoim typie ![]()
Ona - No fakt, ja wolę przeintelektualizowanych, napuszonych, bucowatych wykładowców, najlepiej nieletnich i z dużą pensją ![]()
On - No tak. Wiedziałem, że tylko wielkość się liczy. To się nazywa przedmiotowe traktowanie ludzi
No i tak sobie myślę, że fajnie, że jesteście.
Bogowie obdarowali mnie wspaniałymi przyjaciółmi. Wprawdzie z niewielkimi wyjątkami musiałem czekać za wami trochę czasu ale jak już się pojawiliście to wrośliście w moje życie tak, iż nie wyobrażam go sobie bez Was.
Dzięki Wam wszystkim za to, że jesteście.
Bo moje życie czasem się wywraca, przekręca i rzuca na boki. Głównie za sprawą tego, że zbyt wiele myślę…albo zbyt mało. Szczęśliwie przyszłość ciągle jest w ruchu i nie ważne jak bym się nie wytężał zawsze pojawia się jakaś taka jej wersja na którą nie byłem przygotowany. Dobrze, że wtedy jesteście by mnie z tej rzeki wyciągnąć…dzięki za to. Napisałem, że to jest szczęśliwe…no bo w zasadzie gdyby tego nie było to by się żyło strasznie nudno. Heh. Fajnie mi…mam cudowną żonę, wspaniałych przyjaciół, kochającą rodzinę, liczne pasje i zainteresowania i nawet…pracę na którą mogę narzekać
Tak zdecydowanie mi fajnie…
Martwi mnie tylko trochę, że czasem praca wywiera na mnie zbyt wielki wpływ. Bo korporacja naprawdę ryje w głowie. Narzucany w „garniturkowie” sposób myślenia powoli ale uparcie przesącza się do mózgów…niczym Borg. Prędzej czy później każdy pracownik zostanie zasymilowany. No prawie każdy…legenda głosi, że nad samym morzem jest taka mała kamienica otoczona przez trzy korporacyjne biurowce. Mieszkańcy tej kamienicy dzielnie stawiają opór krawatom. No, ale to temat na inną opowieść
Dzięki…nie będę was wszystkich wymieniał. Jest Was niewielu, a poza tym i tak wiecie, że to o Was…

maj 19th, 2009 at 18:41
Musiałem xD
[url]http://www.myspaceanimations.com/images/thanks-friend.jpg[/url]
maj 20th, 2009 at 19:57
maj 20th, 2009 at 19:58
ej, a gdzie mój “” ?? wziął i zniknął… to jeszcze raz, bez nawiasów tym razem - HUG
maj 20th, 2009 at 19:59
znikający hug w trójkątnych nawiasach… Wietrzę w tym sprawkę magicznych fluidów z kosmosu ;]