Amputujmy Historie

Posted in Duncyk o rzeczach oczywistych, Polityka on maj 13th, 2009 by Duncan

Dochodzę ostatnio do wniosku, że w zasadzie powinienem przestać oglądać programy informacyjne. Skoki ciśnienia, które temu towarzyszą (oglądaniu programów…nie dochodzeniu do wniosków) doprowadzą mnie w końcu na cmentarz - ciekawe czy Moje Kochanie będzie mogło wtedy pozwać państwo. Ostatnio do szału doprowadziły mnie dwie grupy zawodowe - górnicy i stoczniowcy.
Znam ludzi z wyższym wykształceniem którzy tyrają w marketach bo pracy nie mogą znaleźć. Poznałem kiedyś człowieka z doktoratem, który nalewał paliwo na stacji benzynowej. Znam muzyków z jednego z najlepszych polskich zespołów folkowych, którzy muszą traktować muzykę jako „drugi zawód” bo nie są się w stanie utrzymać z grania. W tym świetle zadaje sobie pytanie: dlaczego ci wszyscy harujący na swoje utrzymanie ludzie mają dofinansowywać upadający i nierentowny relikt PRLu?? Bo tak naprawdę cała rządowa i ewentualna unijna pomoc jest opłacana z naszych podatków. Ja osobiście nie mam zamiaru pracować na to by dawać źródło utrzymania ludziom, którzy potrafią nasz kraj tak skutecznie ośmieszać jak to ostatnio zrobili tak zwani „działacze” Sierpnia 80′. To właśnie przez działania takich ludzi i takich organizacji w Polski przemysł nie chcą inwestować zagraniczne koncerny. Polskie związki zawodowe, które przypisują sobie tak zwane wywalczenie dla polski wolności tak naprawdę stały się ostatnim bastionem PRLu.
Zaraz obok stoczniowców stoją górnicy, którzy wciąż domagają się podwyżek, a zarabiają dużo lepiej niż większość młodych ludzi po studiach. Owszem jeśli podzieli się ich pensję przez liczbę dzieci - zwykle więcej niż dwoje - i doda do tego niepracującą małżonkę to faktycznie wychodzi niewiele. Dalej sytuacja jest niemal identyczna jak w wypadku stoczni. Pytanie jest również podobne: dlaczego społeczeństwo ma dopłacać do nierentownych kopalń. No dobra tutaj mamy do czynienia z bezpieczeństwem energetycznym kraju…no i dzięki temu górnicy mogą skuteczniej szantażować państwo. Jednak jest nieco dziwne gdy dwa ośrodki walki z socjalizmem domagają się teraz jeszcze większych osłon socjalnych gdyż wstyd im przyznać ale tęsknią do tego co mieli przed rokiem 89′.
W tym momencie na scenę wkracza moje ulubione ugrupowanie polityczne, Prawa i Sprawiedliwa obecnie opozycja ciągle straszy nas duchami PRLu, wyciąga teczki i walczy z komuną. PiS aktywnie wspiera działania obydwóch grup zawodowych i muszę przyznać całkiem sprawnie wykuło z nich ostrze wymierzone w obecny rząd. Partia braci Kaczyńskich mieni się wybawcami wolnej Polski, Młotem na Komunę i Liberałów, jednak jeśli spojrzymy na ich program to widzimy narodowy socjalizm. Duża ingerencja państwa w sprawy gospodarki, ograniczenie działań innych opcji politycznych, walka z wszelkimi mniejszościami idealizowanie własnej nacji, odwoływanie się do chlubnej przeszłości oraz wodzowski model rządów. Czy to nie przypomina czegoś? Podobnych elementów można się dopatrzyć w faszystowskich Niemczech, Korei Północnej, Chinach z czasów Mao czy na Kubie Fidela Castro o ZSRR nie wspominając.
Niemniej jakimś cudem partię tę wciąż popiera 25% wyborców!?!
No i tutaj dochodzimy do setna sprawy. Bo jak dla mnie podstawowym problemem jest tutaj ostatnie 50 lat polskiej historii. Nie uważam aby PRL był systemem strasznie złym. Był po prostu ustrojem, który się nie sprawdził. Miał swoje wady i zalety. W demokratycznym państwie każdy może komentować przeszłość jak chce. Mimo to nieco dziwne jest iż opinie o strasznych zbrodniach komunizmu najgłośniej wygłaszają dwaj ludzie, którzy odebrali PRLowskie wykształcenie, nigdy nie byli internowani, a w czasach „strasznej komuny” mieli nawet swoje „5 min” na srebrnym ekranie. Należy zauważyć, że wszystko to było możliwe pomimo akowskiej przeszłości ich ojca. Nie wiem jak wam, ale mnie coś tu nie pasuje. Niemniej dowodów na jakiekolwiek ich powiązanie z byłym ustrojem jest tyle co na SBcką przeszłość prezydenta Wałęsy więc dalsze rozważanie tego tematu zostawię pracownikom IPNu.
Wracając jednak do tematu amputacji historii chciałbym zauważyć, że Polacy jako naród zawsze mieli ciągoty mesjanistyczne. Tak więc naszym zdaniem bez Polski Niemcy nie zostały by pokonane a komunizm obalony. Nie twierdzę, że się do tych dwóch wydarzeń nie przyczyniliśmy. Uważam tylko, że obecnie zamiast wykorzystać nasz udział w Historii gryziemy się między sobą i roztrząsamy mało ważne sprawy takie jak SBcka przeszłość drugiego po Janie Pawle II najbardziej rozpoznawanego Polaka na świecie. Plątamy się w pyskówki z niemieckimi brukowcami zamiast pokazywać światu, jak bardzo przyczyniliśmy się do wygrania II Wojny Światowej. Kręcimy filmy, które pokazują ludzi bez skazy. Takich w których nikt nie wierzy i od których aż mdło się robi zapominając, że tym co stanowiło o ich sile było właśnie ich człowieczeństwo. Ich wady i słabości, które potrafili przezwyciężać. Wszystko to sprawia, że dochodzę do wniosku iż faktycznie lepiej będzie chyba ostatnie 50 lat polskiej historii odciąć i zakopać gdzieś głęboko zamiast ją rozdrapywać, gwałcić i poniewierać. Bo mimo wszystko jakakolwiek by ona nie była jest to Nasza Historia i należy jej się szacunek.
Chociaż szacunek to akurat to czego z polskich włodarzy chyba nie da się wykrzesać.
Nie twierdze przy tym, że należy ową przeszłość idealizować. Trzeba ja wykorzystać. Mam nadzieje, że w końcu się nauczymy pokazywać światu coś więcej niż bandę skłóconych „Polaczków” przekrzykujących się kto większy zdrajca i tłukących teczkami po głowach. Nie jestem patriotą ale mierzi mnie cała masa absurdów, które widzę wokół. Irytuję mnie głupota polskich polityków, którzy jakby nie zdają sobie sprawy z tego, że to co wychodzi im najlepiej to rzucanie Polsce kłód pod nogi. I nie, to nie jest Patriotyzm. Tak zwane bronienie polskich interesów w sposób taki jak robią to związki zawodowe czy działacze opozycji to nie tylko wstyd dla obywateli ale także przeszkoda dla przedsiębiorców. Tak więc miło by było wyrzucić do śmieci tę całą stertę nic nie wartych górnolotnych haseł, wziąć się do roboty i sprawić, że Polska naprawdę byłaby krajem którego obywatele nie muszą wstydzić się swojego pochodzenia…
…i znów było patetycznie. Heh wiem, że nic nie zmienię, ale i tak musiałem to napisać :)

Tags: , , ,